Jak z linii produkcyjnej...?


Siedząc na izolacji domowej, po tym jak po kolei nas położył słynny wirus, mam dużo czasu między innymi na przemieszczanie się po wirtualnej przestrzeni. Od wiadomości, choć tych raczej unikam, bo po co się denerwować? Zło przyszło to i zło odejdzie, mam nadzieję że szybciej niż myślimy bo inaczej zęby w ścianę i tynk na deser będziemy lizać...No ale nie o tym chciałam ;) Mnóstwo ogłoszeń, transmisji sprzedażowych ( nie umiem na nich kupować ), treści płytszych oraz tych całkiem głębokich. OK. Ale jest coś co zalewa wręcz czy to fb czy to instagram. A mianowicie ogłoszenia dotyczące powiększania ust. Nie wkładam kija w mrowisko, nie. Uważam że wszystko jest dla ludzi i dlaczego nie. Dla niektórych jest to wręcz wskazane, bo mają usta-niteczki i nawet dobrze nie można ich pomalować. Innym rodzajem ust są te, które z racji wieku, tracą swą jędrność, potrzebują nawilżenia. Inne są nieproporcjonalne, krzywe itd. Są tez właścicielki ust, którym nic nie brakuje, ale wymarzyły sobie nieco większe, tak by np lepiej się poczuć. I o ile wszystkie te przypadki trafią na kompetentną kosmetyczkę/kosmetolog czy lekarza ( bo uważam że nie tylko lekarze dobrze to robią, a są też tacy, którzy nie mają wyczucia ) to wszystko ok. Ale są też takie klientki, które - i tu może Ty znasz odpowiedź- robią sobie po prostu krzywdę ! Zamiast ładnych nawilżonych warg robią sobie coś co tylko szpeci ! Dwa pontony nadmuchane tak, ze strach dotknąć ( o losie dziękuję Ci, że takie do mnie nie trafiają), a jak dotkniesz to ratuj się kto może bo to wybuchnie zaraz. Nie będę pisać jakimi epitetami te panie są obrzucane przez facetów, ale to aż nie miłe w odbiorze dla kogoś kto stoi z boku. Dlaczego Wy to sobie robicie ? I dlaczego ktoś kto wykonuje zabieg z zakresu medycyny estetycznej robi coś na wskroś odmiennego, bo nic to z estetyką nie ma wspólnego. Ba! Nawet z etyką, bo bierze kasę i podpisuje się pod stworzeniem dziwoląga. Ja bym takiej klientce odmówiła i wysłała ją raczej do poradni psychologicznej, bo w takiej głowie coś nie do końca wszystko funkcjonuje dobrze. Czy to niskie poczucie wartości, czy namowa koleżanek, czy inna przyczyna sprawiają, że kobieta jest w stanie posunąć się do tego by zrobić sobie wary na pół twarzy. Inaczej tego czegoś nie nazwę. Z trzeciej strony, szczególnie młode dziewczyny zaczynają wyglądać tak samo. Rzęsy o takiej gęstości, że powieki ledwo się otwierają, wyżej wspomniane pontony no i równie "modne" powiększone kości policzkowe, aaaa i robią coś z oczami, ze stają się one połowę mniejsze i dziwnie skośne. Rany ! Wychodzą jak z linii produkcyjnej. Przerzucam zdjęcia na insta, a tam każda taka sama, z różnymi włosami tylko. Zanika naturalność. Delikatność i subtelność. A szkoda...

106 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie